Inflacja a flipowanie

Dodano: autor: flip
rosnąca inflacja

Zmorą każdego inwestora jest inflacja, czyli wskaźnik wzrostu cen produktów i usług konsumpcyjnych. Jeśli ceny rosną szybko, to realne zyski z podjętej inwestycji automatycznie będą niższe. Czy w warunkach rosnącego wskaźnika inflacji wskazane jest podejmowanie inwestycji na rynku nieruchomości? W co zainwestować? Czy flip mieszkania jest dobrym sposobem na zarobienie pieniędzy?  

Inflacja w Polsce

Najpierw warto jest sprawdzić, jaka sytuacja obowiązuje w Polsce, jeśli chodzi o inflację. Polska inflacja ma tendencję rosnącą, choć nie zawsze tak było. W ciągu kilku ostatnich lat poziom inflacji spadał. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) inflacja w Polsce w kwietniu 2020 roku wyniosła 3,4 proc. rok do roku. Przypomnieć należy przy tym, że stopa inflacji jeszcze na koniec I kwartału wynosiła 4,6 proc. Eksperci oceniają, że skokowy wzrost cen w czasie pandemii koronawirusa był nadzwyczajną sytuacją, a w kolejnych miesiącach powinno się obserwować spadek inflacji, wspierany głównie obniżką cen ropy naftowej i innych surowców.

Jeszcze w marcu 2020 roku, czyli w miesiącu ogłoszenia pierwszych ograniczeń dotyczących pandemii koronawirusa, projekcja Narodowego Banku Polskiego (NBP) zakładała, że inflacja CPI w 2020 roku wyniesie 3,7 proc., zaś inflacja bazowa ukształtuje się na poziomie 3,3 proc.

Najprawdopodobniej w maju i w czerwcu roczny wskaźnik cen będzie zbliżony do poziomu 3 proc. Jak w takich warunkach prezentuje się kwestia inwestycji polegających na flipie nieruchomości?

Jak uchronić swoje oszczędności przed inflacją?

Inflacja ma wiele wspólnego z oszczędnościami i kapitałem inwestycyjnym. Kiedy jest wysoka, tj. panuje hiperinflacja, to spada siła nabywcza pieniądza. Innymi słowy w jednym miesiącu za 100 zł możemy kupić pewne dobra, ale za miesiąc już przy takich samych oszczędnościach nie będzie nas na nie stać. Kiedy jeszcze na dodatek kurs złotego maleje względem walut zagranicznych, dochodzi do deprecjacji waluty. Deprecjacja to sytuacja prowadząca do obniżenia siły nabywczej pieniądza w rozliczeniach międzynarodowych. Oba zjawiska i różne rodzaje inflacji w ten sam negatywny sposób oddziałują na oszczędności, jeśli te nie pracują.

Chowanie pieniędzy w przysłowiowej skarpecie prowadzi do utraty ich wartości w czasie – w rozliczeniach krajowych i międzynarodowych. Dlatego tak ważne jest jego zainwestowanie. W co inwestować, by ochronić wartość swojego kapitału? Można zainteresować się flipowaniem mieszkań.

W jaki sposób inflacja wpływa na zysk z flipowania?

Flipowanie polega na kupnie mieszkania w dobrej cenie, następnie podniesieniu jego wartości poprzez np. remont czy home staging i sprzedanie go z zyskiem. Jakie skutki inflacji odczuje inwestor, jeśli jej poziom będzie wysoki w okresie trwania inwestycji, albo na domiar złego inflacja wzrośnie w okresie przeprowadzania flipowania mieszkaniami?

Inflacja może „zjeść” część zysków związanych z tego rodzaju inwestycją. Mniej warta będzie kwota wypracowanego zysku z flipowania, niż gdyby inflacja utrzymała się na dotychczasowym poziomie.

Wpływ inflacji na opłacalność kredytów

Co ciekawe, istniejąca inflacja wpływa na opłacalność kredytów, jakimi można pokryć koszty zakupu nieruchomości w ramach flipowania mieszkaniami. Im wyższa inflacja tym teoretycznie łatwiej można spłacić kredyt.

Wszystko przez to, że cena nieruchomości rośnie, co działa na korzyść inwestora, a dług jest spłacany, więc wierzytelność spada. Malejący dług wiąże się ze spłatą rat kapitałowych, ale co istotne, maleje także relatywnie do siły nabywczej pieniądza. Pamiętać należy o tym, że kapitał kredytu pozostający do spłaty w ramach zaciągniętego zobowiązania nie jest rewaloryzowany, jak np. wynagrodzenie pracownicze czy zasiłki. Jeśli kredyt na mieszkanie kupione w celach inwestycyjnych jest zaciągnięty w tej samej walucie, co zarobki, wówczas efekt ten jest jak najbardziej uzyskiwany.